Kto wie, co jest za zakrętem.
Lecz serce mam uśmiechnięte.
Przez każdy dzień tego roku
On szedł tuż przy moim boku.
Dlatego tak się uśmiecham…
We wszystkich moich pośpiechach,
w radościach i smutkach pod niebem,
On był mym powszednim chlebem.
I znowu pójdziemy razem
w ten rok kolejnych wydarzeń.
Ja i mój Jezus, Zbawiciel,
co mnie ukochał nad życie.
Gdy razem będziemy szli,
cóż więcej potrzeba mi?
Ola
