„Powstań, wietrze z północy, i zerwij się, wietrze z południa, przewiej mój ogród, niech się rozpłynie jego woń balsamiczna”.
Przez ogród wieje teraz północny wiatr. Przyjmij go, moja duszo. Wszelkie zranienia, wszelka brutalność, trudności, to co niepożądane – nie odrzucaj żadnej z tych rzeczy. Otwórz szeroko drzwi do tajemnych ścieżek życia i pozostaw je otwarte na wiatr północny lub południowy.
W południowych Indiach wiatr często jest gorący i nad ziemią unosi się upalne powietrze, jakby palący oddech ziemi. To właśnie doprowadziło do powstania piosenki, którą zaraz zacytuję. Taki wiatr wysusza ducha, wysysa z niego siły witalne, zmusza go do poszukiwania jakiegoś chłodnego miejsca, do znalezienia odrobiny cienia. Jednak niezależnie od tego, czy wiatr będzie palący, czy ostry i zimny, tylko on może sprawić, że z Jego ogrodu rozejdzie się woń balsamiczna. Czy często nie zauważamy, że tak jest? Pan ogrodu wzywa swój południowy wiatr, a wszystkie kwiaty wiedzą, że wieje i cieszą się z tego.
Amy
Cieniem i chłodem, Panie
Jesteś dla mnie
Obłoku mojej duszy, prowadź dalej
Idę za Tobą.
Co jeśli wieją gorące wiatry
Potężny upał uderza z mocą?
Fontanny wody płyną –
Chwała, chwała Tobie.
Jasnością i chwałą, Panie
Jesteś dla mnie
Światło mojej duszy, prowadź dalej
Idę za Tobą.
Przez całą bezksiężycową noc|
Rozjaśniaj jej ciemność
Ty jesteś moim niebiańskim Światłem –
Chwała, chwała Tobie.
Cieniem i blaskiem jesteś,
Dla mnie drogi Panie
Słupie obłoku i ognia
Idę za Tobą.
Co by było, gdyby droga okazała się długa?
W Tobie moje serce jest mocne
Ty jesteś moją radością, moją pieśnią –
Chwała, chwała Tobie.
