I nikt przy nim nie został, gdy Józef dał się poznać swoim braciom.
(Rodzaju 45:1)

Moja gołębico, mieszkająca w skalnych szczelinach, w stromych kryjówkach, ukaż mi swoją twarz, daj mi usłyszeć swój głos, gdyż twój głos jest słodki i twoja twarz piękna.
(Pieśń nad Pieśniami 2:14)

Są uczucia i doświadczenia zbyt delikatne i święte, by publicznie je odsłaniać. Józef nie mógł ujawnić swoim braciom, kim jest, na oczach Egipcjan. Nie można było pozwolić, by obcy byli świadkami manifestacji jego miłości.

Podobnie jest z objawieniem się Chrystusa ludzkiej duszy. Wchodzimy w najbliższy kontakt z sercem naszego Starszego Brata i Przyjaciela nie na ruchliwym rynku miasta, nie w kręgu towarzyskim, nawet nie w zatłoczonej świątyni, ale w godzinie cichej społeczności, gdy drzwi są zamknięte, gdy świat jest wyłączony. To w świętej, zapierającej dech ciszy przychodzi do nas najpełniejsze objawienie boskiej miłości i właśnie wtedy widzimy najwyraźniej chwałę oblicza Chrystusa, słyszymy melodię Bożego głosu, który opowiada nam historię Jego miłości.

Żadna publiczna uczta z Nim nie może zrekompensować utraty prywatnej rozmowy.

Znajdź czas, by być sam na sam z Bogiem. On ma ci do objawienia wizje, które nie są przeznaczone dla oczu świata. Sam na sam z Bogiem – poznaj głębię i słodycz relacji z Nim!

Drogocenny, łagodny, święty Jezu,

Błogosławiony Oblubieńcu mego serca

W Twej sekretnej wewnętrznej komnacie

Szepczesz, kim Jesteś.

Spokojna godzina z Bogiem jest warta całego życia z człowiekiem.

(Robert Murray McCheyne)